Jak chmury ulotny cień,
Spogląda na mnie pewność jutra.
Nadzieja oblicza metematycznie to,
Co przeze mnie poznane
Lub przez innych niedawno przeżyte
Jak chmury ulotny cień,
Mija ochota jutra proroctwa.
Głupota orze nienawiezione pole,
Licząc chytrze na kolejne zbiory
Dla tych, co rozum jej oddali.
Minął kolejny rok życia.
Niby z rozmachem,
Lecz nie oddechem.