Złamałeś mu koronę.
Nie złamał się on sam-
Życzenie niespełnione.
To tylko rzeczy,
To tylko atrybuty.
Król i w samotności
Znajdzie siebie.
Pozbyłeś się go,
Zabrałeś, co królewskie.
Czemu więc nie widzisz
W lustrze tylko siebie?
Co królewskie,
Zawsze królewskie.
Co Niebieskie,
Zawsze Niebieskie!
Podłe podłym pozostanie,
A kula u nogi się toczy.
Jak śniegowa wzrasta
Na bałwana.
Ciężar tej kuli pomroczy
Cię kiedyś w głębi.
Wzlecą jeszcze kiedyś
Stada białych gołębi.