Witaj! Jak się nazywasz?
-Homo sapiens
O! Dokładnie tak samo,
Jak osoby, z którymi dziś
Już rozmawiałem.
-A Pan jak się nazywa?
Dam Ci tę możność,
Że możesz mnie nazwać
Jak chcesz.
- Nawet Lepus Europaeus?
I w nim jestem nawet...
Daj rękę, nasypię
Ci piasku szczęścia.
Chcesz?
-Oczywiście!
Proszę, tylko ostrożnie,
Bo wysypie Ci się cały.
-Ale trudno utrzymać
Go w ręce. Ziarna uciekają
Między palcami...
Ja tylko daję, Ty zadbaj,
By go nie stracić.
-To chyba za trudne.
Ręka cierpnie przy tym zaciśnięciu.
Nic nie mogę innego robić.
Wyrzucam go. Koniec.
Popatrzyłeś na innych,
Jak oni sobie z tym radzą?
-Nie.
A widzisz! Oni umieścili swoje
Szczęście w szczelnych słoikach...
Kiedy je przesypywali,
To wiele ziaren wypadło poza naczynie,
Ale każdemu udało się
Zatrzymać je w jakimś stopniu.
-Hm, przecież większość tak nie robi.
W innym wypadku miałbym już słoik
Gdzieś pod ręką.
No cóż. Wydawało mi się,
Że stworzyłem sapiensów,
A nie papugi i roboty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz