Zawiodą nas te żale
Na bezkresne meandry,
Na bardzo głębokie-
Uduszą gdzieś życia
Całą kwitnącą radość.
I tak mijają godziny za godzinami.
Dnie ścigają się za dniami,
Lata lecą za latami-
Pomyślmy nad sobą czasami.
Ani jedno, ani drugie
Złej intencji już nie ma,
Lecz taki jest los,
Że to obrażający urazę
W sercu na złość trzyma.
I tak mijają godziny za godzinami.
Dnie ścigają się za dniami,
Lata lecą za latami-
Pomyślmy nad sobą czasami.
A gdy już stary będziesz-
W lustrze odmieniony-
Wspomnisz mnie, zatęsknisz-
Dowiesz się, że czas tamtych
Chwil dla Ciebie nie uchował.
I tak mijają godziny za godzinami.
Dnie ścigają się za dniami,
Lata lecą za latami-
Pomyślmy nad sobą czasami.
Pożałujesz jeszcze błędy.
Jeszcze uznasz zapłakany,
Iż częściej winno
Słuchać się sumienia,
Niż dla wygody drani.
I tak mijają godziny za godzinami.
Dnie ścigają się za dniami,
Lata lecą za latami-
Pomyślmy nad sobą czasami.
Uleczyć możesz duszę
Szczerym wybaczeniem,
Nim serce położy się
W wiecznym mroku,
A życie stanie się cieniem.
I tak mijają godziny za godzinami.
Dnie ścigają się za dniami,
Lata lecą za latami-
Pomyślmy nad sobą czasami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz