Możesz już pójść w swoją stronę.
Może napotkasz podobnych sobie.
Ja jestem północ, Ty południe.
Nie miniemy się we wspólnej drodze.
Napłaczę sobie do szklanki,
I dosłodzę miodem.
Łzy nie będą staroświecko słone.
Możesz już pójść w swoją stronę.
Tylko szybko, bo wiatr zwiewa
Z Ciebie perfumy tak mocne,
Jak najświeższe wspomnienia.
Napłaczę sobie do szklanki,
I dosłodzę miodem.
Łzy nie będą staroświecko słone.
Możesz już pójść w swoją stronę.
Szkoda tylko, że nie dam rady
Wyciąć kilku drzew z lasów pamięci.
Za dobrze i za długo je nawoziłem.
Napłaczę sobie do szklanki,
I dosłodzę miodem.
Łzy nie będą staroświecko słone.
Możesz już pójść w swoją stronę.
Nikt nie powiedział, że wszystko
Było złe i brzydkie, więc będę
Miło wspominał piękne początki.
Napłaczę sobie do szklanki,
I dosłodzę miodem.
Łzy nie będą staroświecko słone.
Możesz już pójść w swoją stronę.
Niestety, nie da się wspominać
Samych początków i środków,
Bo zawsze wedrze się i koniec.
Napłaczę sobie do szklanki,
I dosłodzę miodem.
Łzy nie będą staroświecko słone.
Możesz przestać iść przed siebie,
Bo planeta losu jest kulista.
Nasza chemia pozostanie chyba
Najprawdziwiej wiekuista.
Wschód spotka się z zachodem.
Południe zaś z północą.
Dzień spotka się z nocą,
A ja znowu z Tobą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz