Nie ma Cię tyle czasu już,
Dni pchają się przed siebie.
Nie ma Cię tyle czasu już,
Chmury gorzko płaczą,
Ze Słońcem bijąc się na niebie.
Nie ma Cię tyle czasu już,
Miłe żarzy się wspomnienie.
Nie ma Cię tyle czasu już,
Niektórym myśli kipią wręcz,
Gryząc ich sumienie.
Mawiałeś:
Nie odwracaj do tłumu się,
Kiedy dobrze czynić chcesz.
Choć nie wyjdzie słuszny cel,
Dbałości za ziarno,
Co na złą padło ziemię, nie bierz.
Jezus owce białe miał
A wśród nich czarne też.
Ku dobremu wszystko szło,
Bo tłum wiernie
Za właściwym pasterzem szedł.
Śmiercią wkrótce owce ukarały,
Gdy prawy spytał stado to.
Osąd czarne wpierw wydały,
By białe przemieniły się
W czarnych takich sto.
Historia znów zatoczy krąg,
Gdy pasterza zdusisz
Już nad życia ranem.
Wykujesz diabłu posąg,
Idąc za czarnym baranem.
Nie ma Cię tyle czasu już,
Wiosna w żałobnym welonie.
Nie ma Cię tyle czasu już,
Kwiaty wstydzą pysznić się...
W pąkach ciągle wszystko tonie.
Cuma zerwana z wyspy dobra i zła.
Okręt w niespokojne morze gna.
Bóg ma na nazwisko Los.
Nie licz ciągle kropel
Wszystkich rannych ros.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz