Wiatr porywa białe żagle
Na zgubne wodne kresy.
Wiatr przychodzi, jak po diable.
Wiatr niszczy, kradnie...
Wiatr zrywa żelazne krzyże,
Wyrywa z rąk różańce.
Wiatr nie słucha,
Wiatr chce być słuchany.
Wiatr chłodzi, kiedy zimno,
Drzewa umysłów powala.
Często wyniszcza i zabija.
Bez wiatru- kpiarza
Życie takie monotonne...
Kiedy w kuchni nie ma cukru,
Sól przestaje być istotna.
Potrawa ziemska jest
Naprawdę niejałowa:
I słona, i taka słodka.
Wiatr porywa białe żagle,
Wiatr zrywa je, zatapia,
A wspomaga czarne...
Nie wszystkie białe
On dosięże, bo nie wszytskie
W jeden czas na jednym morzu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz